17.05.2015

Przerwa, zmiany, inne plany, może jakiś blog?

Witajcie kochani,
bardzo dawno mnie tu nie było. I pomimo moich płonnych nadziei, że znów zacznę systematycznie pisać, nie wypaliło. Mogłabym powiedzieć, że wszystko to już było i historia lubi się powtarzać, jednak wkraczanie w to dorosłe życie zabiera czas na rzeczy, których wcale nie chce się robić. Mianowicie moje studia i szkoła weekendowa zabierają mi tak wiele cennych minut mego życia, że nie nadążam ich łapać. Co wracam do domu z zajęć, to jedyne, co mogę zrobić, jest czytanie lektur na egzamin z literatury chorwacko-serbskiej, który - tenże egzamin - zbliża się wielkimi krokami (a książek do przeczytania jest 50, a tylko 3/12 z nich, które zdołałam połknąć, podobały mi się na tyle, żeby nie krzywić się przy każdym wertowaniu kartek wzrokiem)! W dodatku nie lubię swojego kierunku i męczę się na nim okropnie, więc muszę poświęcić jeszcze więcej czasu, by w ogóle zdać sesję. Nie mam kiedy usiąść do pisania, bo nie mam nawet na to ochoty! Nawet nie wiecie, jakie to przykre. Dlatego wyjaśniam, co się dzieje, że znowu na blogu cisza i w ogóle pustki jak w starym teatrze (swoją drogą nawet nie wiem, kto to przeczyta, ale jeśli jesteś tutaj, to wiedz, że wiele to dla mnie znaczy i dziękuję!).

Planuję założyć nowego bloga. Ale nie z żadnym opowiadaniem. W związku ze zbliżającym się egzaminem w szkole z cms'a (za 6 dni, jej!), muszę na nowo odtworzyć pewną stronę, ale chciałabym by została stworzona już tak na stałe, a nie na samo zaliczenie. Planuję pisać tam o sobie. Dać poznać się ludziom (mimo że pewnie nikogo nie interesuje moje jakże nudne życie). Nie skupiałabym się właściwie tak bardzo na sobie. Po prostu starałabym się codziennie, może 5 dni w tygodniu pisać o czymś przyziemnym, o swoich przemyśleniach, opiniach na dany temat. Może będzie to mój pamiętnik, podzielę się z czytelnikami czymś więcej. Może.

Od dawna też miałam nadzieję nagrywać coś na cudownego youtube'a, ale nie mam odwagi. Uważacie, że powinnam? Chciałam stworzyć coś kreatywnego. Początkowo miałam zamiar pobawić się grami, jako gamerka, którą naprawdę jara uderzenia opuszkami palców w klawiaturę. Później przyszedł pomysł na jakieś krótkie filmiki, zaraz potem vlogi, jeszcze później na swego rodzaju animacje. Nie wiem tylko, czy jestem na tyle odporna, by to robić. Chciałabym wreszcie poddać się swoim pasjom, ale jak widzicie mam w sobie pewną blokadę. Powinnam więc coś z tym zrobić?
Co z tym blogiem? Planuję wrócić do pisania zaraz po sesji, jakoś tak pod koniec czerwca. I tym razem rozdziały nie będą takie długie. Maks dwie strony w wordzie. Dlaczego? Bo komu chce się czytać tak długie rozdziały? Nawet ja się takimi męczę! A krótsze czyta się przyjemniej. Oczywiście z tą różnicą, że będą pojawiać się częściej, bo dzięki temu i dla mnie będzie to o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze do pisania. Mam nadzieję, że się ze mną zgodzicie. Ponadto historia się nie zmienia, wszystko zostaje tak jak było. Ale reaktywacja dopiero pod koniec czerwca, dobrze?

No i wyszła z tego smętna nota z pamiętnika, nie ma co. Chciałam jednak przestawić Wam moje własne problemy, wątpliwości, podzielić się i może dostać kopa w dupę, jakąkolwiek poradę, a może po prostu zwykłe słowo otuchy. Chciałam również dać znać, że żyję i o blogu, ani o swoich czytelnikach nie zapomniałam! NEVER! <3

A co tam u Was? Podzielcie się ze mną cząstką swego życia. Jakby nie patrzeć, też jesteście częścią tego bloga, a więc moimi znajomymi, także chyba możecie coś tam od siebie dodać.

Pozdrawiam Was bardzo ciepło i z góry dziękuję za zrozumienie!

Wasza Nobie

7 komentarzy:

  1. Nobie, to ty? ;3;
    Pamiętasz jakąś Hikari?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że pamiętam! Jak mogłabym zapomnieć?! :3

      Usuń
    2. Gdzieżeś się schowała wredna istoto? Nagle blogi zniknęły, Nobie nie ma... A teraz bam, przypadkiem Cie znalazlam!

      ~Hikari

      Usuń
    3. Hikari! Klaudia! :D DAMN! :D JESTEM, ŻYJĘ! musiałam trochę odpocząć :D

      Usuń
  2. Wiem, kochana co czujesz:)
    Moim zdaniem blog to takie miejsce, gdzie tworzymy swój mały, nierealny świat i nikt nie powinien np. sprawiać, żebyśmy traktowali to jako pracę, a nie jako przyjemność. Jeśli mach ochotę pisać rób to i nie myśl o tym, że powinnaś to opublikować czy coś, rób to dla swojej własnej przyjemności. Jeśli zaś, czujesz iż jest to dla Ciebie pewnego typu obowiązek, odpuść, nie ma co się zmuszać.
    Szczęścia życzę! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! <3 Twój komentarz tylko dał mi kopa do tego, by faktycznie robić to, co kocham. Dziękuję, Blue! :*

      Usuń